Jump to content
jerkbait.pl - spinning, baitcasting, flyfishing
@slider@

[Artykuł] Storsjon – Malmigen 2014 cz.2 - szwedzki zlot jerkbait.pl

Recommended Posts

Ja gratuluję spotkania w doborowym gronie i szczerze zazdroszczę. Może w przyszłości, jak czas pozwoli, uda się spotkać nad wodą i wymienić doświadczeniami, pogadać czy w końcu odpocząć, bo- jak pisał Krzysiek- reszta to przypadek ;).
Nie jestem zwolennikiem gripa i cieszę się, że zdjęcia usunięto. Martwi jednocześnie fakt, że nie "niedzielni" przecież wędkarze jeszcze używają tego prymitywnego i jakże prostego w obsłudze urządzenia.
Myślę, że gumowany podbierak i haki bezzadziorowe zaproponowane przez Sławka, to nie skrajność, a świetny pomysł i solidna podstawa przy organizowaniu spotkania pod banderą j.pl.
Mam nadzieję, że wszyscy uczestnicy tegorocznego zlotu, będą mogli pochwalić się nie tylko taaaką rybą, ale też wspaniałymi zdjęciami.
Pozd.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Bardzo cieszy mnie fakt, że tak głośno dyskutowana na portalu "równość" została zastosowana również tutaj (proszę jeszcze raz prześledzić zdjęcia w artykule - zostały edytowane).

 

 

Bic ci brawo juz teraz czy poczekac jeszcze 5min

------------------------------------------------------------------------

Czyz to nie twoje slowa :

 

"jeśli nawet koniecznie lubi wyrywać z wody "szczerbatą" rybę gripem za szufladę to prezentowanie jej w takim stanie jest obrazem o wątpliwych wartościach estetycznych...etc "

Edited by Z Olsztyna

Share this post


Link to post
Share on other sites
Waldku, Takim gripem latwiej trzymac do zdjecia duzego szczupaka komus niedoswiadczonemu w obchodzeniu sie z takimi rybami chocby zostal wyklety od czci i wiary :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Panowie proponuję się uspokoić z tą nagonką na kolegów z wyprawy. Zrozumieli co zrobili źle i dali temu niejednokrotnie przykład. Starali się wytłumaczyć, przeprosili oraz usunęli zdjęcia.

Tego co się stało czas nie cofnie ale dalsze wałkowanie tematu w ten sposób do niczego nie prowadzi.

Czy nikt z was nigdy nie popełnił błędu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zabiorę wielki podbierak do Szwecji. Ale grip też będę miał. I nie zawaham się go użyć w ostateczności ze względu na moje zerowe doświadczenie  w podnoszeniu ewentualnych metrówek za pokrywę skrzelową.

Lepsze to niż mocno pocięty palec po pierwszym dniu pobytu. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co tu rozumiec.

"Moralnosc pani Dulskiej "

ps

Nie chce tu nabijac postow takze na prv zapraszam jakby co

Share this post


Link to post
Share on other sites

Waldku, Takim gripem latwiej trzymac do zdjecia duzego szczupaka komus niedoswiadczonemu w obchodzeniu sie z takimi rybami chocby zostal wyklety od czci i wiary :)

 

Oczywiście, ale idąc tym tropem przydepnięcie butem i wyrwanie przynęty z ryby na chama (co czasem obserwujemy na naszym podwórku) też miałoby być w taki sposób tłumaczone? Bo łatwiej?? Wiem, przerysowany przykład, ale dla mnie osobiście grip jest przejawem jakieś dziwnej pozy. Z jednej strony świetny wędkarz pokonał rybę a boi się ją wziąć w rękę. Osobiście ryby podbieram ręką a duże podbierakiem z gumowaną siatką. Temat jest bardzo prosty. Błędy popełnia każdy. I każdy prędzej czy później za nie płaci.

Nie chodzi mi absolutnie o pastwienie się na kolegach, którzy użyli tych gripów, Swoje przeczytali, zrozumieli. wyrażono skruchę i solidarnie wywalono fotki. To jest jak najbardziej w porządku. 

Podoba mi się bardzo, że ta sytuacja będzie miała konsekwencje w postaci zmiany zachowań na następnych zlotach czy spotkaniach. Uczymy się wszyscy. Całe życie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie,

Możecie dalej jeśli chcecie ... Niczego to nie zmieni. Portal wspiera C&R czy komuś się to podoba czy nie. Tyle mam do powiedzenia w kwestii C&R i dalszych kierunków rozwojowych. Zdjęcia nadal będą usuwane, a posty moderowane. Koniec. Jeśli chcecie nakręcać "sensację" .... hmmm ... proszę bardzo ale NIC to nie zmieni.

 

Po drugie - nikogo nie zmuszam do zachowań nad wodą. Jedynie sugeruję, że tak byłoby dobrze ale wybaczcie nie jestem nikogo sumieniem i nie będę za nim chodził, sprawdzał. Nie taka moja rola.

 

Po trzecie - zloty j.pl są zlotami C&R. Priorytetem jest zapewnienie by ryby w jak najlepszej kondycji wróciły do wody. Sugeruję by zrobić to najlepiej jak potraficie. Jeśli ktoś nie ma 15 metrowego podbieraka i jodyny (a i jeszcze przydałaby się jakaś maść z antybiotykiem) to nikogo do tego nie zmuszę. Dla mnie będzie SUPER jak będziemy mieli odpowiedni sprzęt, a jak nie to jak będziemy tak dbali o ryby by wracały do wody w najlepszej kondycji.

 

Po czwarte - mówiąc o moralności Pani Dulskiej ... nie mam nic do ukrycia. Nie stosuję gripa od lat (kiedyś stosowałem kiedy nie potrafiłem łapać szczupaków - przypłaciłem to wcześniej zakażeniem w Szwecji i wiem, że wystarczy moment i krew się leje). Nie zabieram ryb od lat. Nikogo jednak nie namawiam do całkowtego NO KILL. Cały czas powtarzam - nad wodą MĄDRZE. Przede wszystkim z koncentracją na rybie a nie na ego. 

 

 

Pozdrawiam

Remek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pozwolę sobie jeszcze dodać, że jeśli boi się ktoś podebrać metrówkę za pokrywę skrzelową (w obawie o palce) to proponuję zastosowanie rękawiczek o wysokim poziomie odporności na uszkodzenia cięte. Pracuję przy surowym szkle, które potrafi poważnie zranić jednak w odpowiednich rękawiczkach biorę je bez obaw.

Jeśli szanowni forumowicze stwierdzą, że guma znajdująca się na rękawiczkach może zedrzeć sluz naszemu okazowi to może tanie skórzane rękawiczki "z giełdy" będą lepsze? Edited by Jabłko

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozwolę sobie jeszcze dodać, że jeśli boi się ktoś podebrać metrówkę za pokrywę skrzelową (w obawie o palce) to proponuję zastosowanie rękawiczek o wysokim poziomie odporności na uszkodzenia cięte. Pracuję przy surowym szkle, które potrafi poważnie zranić jednak w odpowiednich rękawiczkach biorę je bez obaw.

 

Bałem się z dwóch powodów - pierwszy zęby, drugi kotwice. To drugie chyba bardziej. Powoli nauczyłem się ale ... wymagało to pokonania lęku oraz nabrania pewnej wprawy. Rękawica ... widziałem Guzu jak sprawnie podbierał. Ja się nigdy nie dorobiłem ... jakoś wydawało mi się, że gołą ręką zrobię to pewniej i precyzyjniej. Ale to tylko moja głowa :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Remek o nic Cię nie oskarżam więc nie musisz się tłumaczyć :) . Uważam, że emocje wzięły u was górę i to wszystko. Chciałem jednak zaproponować rozwiązanie, które uspokoi towarzysko oraz zapewni w przyszłości bezpieczeństwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Remek o nic Cię nie oskarżam więc nie musisz się tłumaczyć :) . Uważam, że emocje wzięły u was górę i to wszystko. Chciałem jednak zaproponować rozwiązanie, które uspokoi towarzysko oraz zapewni w przyszłości bezpieczeństwo.

 

Tak rozumiem. Zdecydowanie ... myślę, że po prostu nastąpiło tutaj pewne upuszczenie emocji, które często na takich forach gdzie są wyraźne zasady na miejsce. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Waldku, Takim gripem latwiej trzymac do zdjecia duzego szczupaka komus niedoswiadczonemu w obchodzeniu sie z takimi rybami chocby zostal wyklety od czci i wiary :)

Idąc tym tokiem, to całe życie pozostaną niedoświadczeni...Żeby nauczyć się jeździć konno, trzeba ponoć z niego spaść...

 

 

 

W ani jednym miejscu nie zarzuciłem żadnemu z kolegów, że celowo zrobili którejkolwiek rybie krzywdę. Poznałem osobiście @JackaDanielsa, nawet na Drużnie dzieliliśmy łajbę i skłamałbym, zarzucając mu jakieś nieetyczne postępowanie ze złowionymi rybami. Doskonale rozumiem też emocje i radość związaną z pierwszym wypadem do Szwecji i biciem życiowych rekordów, czego serdecznie wszystkim gratuluję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

W ani jednym miejscu nie zarzuciłem żadnemu z kolegów, że celowo zrobili którejkolwiek rybie krzywdę. Poznałem osobiście @JackaDanielsa, nawet na Drużnie dzieliliśmy łajbę i skłamałbym, zarzucając mu jakieś nieetyczne postępowanie ze złowionymi rybami. Doskonale rozumiem też emocje i radość związaną z pierwszym wypadem do Szwecji i biciem życiowych rekordów, czego serdecznie wszystkim gratuluję.

 

Tak, bez dwóch zdań. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy nikt z was nigdy nie popełnił błędu?


Na tym forum obowiązują "wyrażne zasady" i za błędy odpowiada się ostrzeżeniami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Administracja jak i moderatorzy was ostrzegali jednak teraz nastąpił rewanż za wpadki. Chodźmy może na browar na zgodę :) a na przyszłość miejmy trochę więcej szacunku do siebie na wzajem. Tyczy to jednych jak i drugich.

Przecież oni wiedzą co źle zrobili więc takie wałkowanie męczy nawet mnie, a zarejestrowałem się tu po to by szukać wiedzy i pomocy zaczynając z wędkarstwem. Edited by Jabłko

Share this post


Link to post
Share on other sites

Administracja jak i moderatorzy was ostrzegali jednak teraz nastąpił rewanż za wpadki.

 

Nie bardzo wiem o co chodzi i o jaki rewanż. Kto, i z kim walczy?

 

Błędem wszystkich nas było być może nie ustalenie zasad od samego początku.

W każdym razie z taką szesnastką pojechałbym w ciemno na kolejny zlot :) .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie ....to nie chodzi o to, kto czym ,ile razy i za ile 

Sek w tym ze te fotki zostaly zaakceptowane i dopuszczone.

Zamiast stukac w te kwadraciki lepij na rybki skoczyc :) i takiego okonka wytargac :)

 

Remek: zdjęcia usuwam. Nie będę dochodził czy PL, czy Norwegia. Umówiliśmy się, że nie powinny leżeć na ziemi, lodzie, śniegu itd. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie ....to nie chodzi o to, kto czym ,ile razy i za ile
Sek w tym ze te fotki zostaly zaakceptowane i dopuszczone.
Zamiast stukac w te kwadraciki lepij na rybki skoczyc :) i takiego okonka wytargac :)

Trzeba mieć lód pierwsze kolo siebie taki który utrzyma moja masę :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bałem się z dwóch powodów - pierwszy zęby, drugi kotwice. To drugie chyba bardziej. Powoli nauczyłem się ale ... wymagało to pokonania lęku oraz nabrania pewnej wprawy. Rękawica ... widziałem Guzu jak sprawnie podbierał. Ja się nigdy nie dorobiłem ... jakoś wydawało mi się, że gołą ręką zrobię to pewniej i precyzyjniej. Ale to tylko moja głowa :)

Tu muszę się zgodzić. Większość kolegów z którymi miałem okazję łowić w szwecji bała się podnieść szczupaka właściwym chwytem. Kończyło się to zazwyczaj krwotokiem z obu rąk i amputacją kotwicy. Do tej pory większość z nich nie przekonała się też do podbierania ryby bezpośrednio. Przy kilkunastokilogramowej walecznej rybie jest to naprawdę trudne zadanie. Wymaga opanowania, wiedzy i doświadczenia. A i tak zawsze może pójść coś nie tak. Perę blizn po kotwicach i zębach mam na rękach :) . I nie dziwię się wcale że można mieć obawy po zobaczeniu połowy łodzi we własnej posoce. Poł litra potem mało dla takiego delikwenta ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

 Ten okonek lepiej czepal ryjem  :blink:

.....aaaaa  WIELKI !!!   z tad ............................. do tad        ;) jak smok  ;)

 

Remek; zdjęcia usunięte. powód powyżej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem jak z publikacją gripów ale wiem, że szczupaki w okresie ochronnym u na s są więc.... Powinny zniknąć?

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...