Jump to content
jerkbait.pl - spinning, baitcasting, flyfishing
termin

Catch&Release- Ilu nas jest

Recommended Posts

Nie żebym się nie domyślił... :P

Co powiesz na taki szalony pomysł, skoro tak się przy tej konsumpcji upierasz, przerzuć się na babkę byczą, ewentualnie inne gatunki inwazyjne, rodzime wypuszczaj. ;)

Teraz to jestem szczęśliwie żonaty (3x)  B) miałem jednak to szczęście że może nie inne gatunki lecz inne rasy zostały skonsumowane :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A te niektore nazwiska to jakos tak swojsko brzmia. Nic nie sugeruje, tylko mi tak w oko wpadlo. ;)

Pewnie że Polaczki. To zasraństwo dziedziczy się w genach. Innymi słowy jest to niebezpieczna choroba przenoszona drogą płciową. Kastrować chemicznie mięsiarzy dla dobra ryb i przyszłych pokoleń.

 

 

Szanowny Kolego,

 

Może i masz radykalne poglądy o czym nas przekonywałeś niejednokrotnie, jednak przypomnę ci fragmenty regulaminu Jerkbait.pl:

 

1. Chcemy aby jerkbait.pl był miejscem kulturalnej wymiany poglądów – szanuj swoich rozmówców i traktuj ich tak, jakbyś chciał żeby Ciebie traktowano.

4. Nie publikuj treści, które mogą zostać uznane za naruszające porządek prawny lub dobre obyczaje. Pamiętaj, że jerkbait.pl  jest neutralny światopoglądowo i nie jest miejscem do prowadzenia publicystyki politycznej, religijnej, obyczajowej.

Edited by milupa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co powiesz na taki szalony pomysł, skoro tak się przy tej konsumpcji upierasz, przerzuć się na babkę byczą, ewentualnie inne gatunki inwazyjne, rodzime wypuszczaj. ;)

Takie np. sumiki karłowate, byczkami popularnie zwane, szkód w wodzie czynią co nie miara, a przysmażone prezentują bardzo smaczną i prawie pozbawioną ości ofertę. A że i regulamin zabrania ich uwalniania, to zamiast ciskać w krzaki lepiej do domu przytargać, przy okazji zamykając nimi usta domowym malkontentom ;) Wilk(no dobra- żona lub teściowa) syty i wody wdzięczne ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trzeba koniecznie ten pomysł rozpowszechnić, babki, byczki, tołpygi i inne czebaczki są pyszne, ponadto duży bonus, bo można uniknąć kastracji. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie że Polaczki. To zasraństwo dziedziczy się w genach. Innymi słowy jest to niebezpieczna choroba przenoszona drogą płciową. Kastrować chemicznie mięsiarzy dla dobra ryb i przyszłych pokoleń.

Kolejny już raz dajesz publicznie wyraz dla swej pogardy wobec Polaków.

Publicznie więc spytam - jakiej narodowości jesteś, że tak bezpardonowo w moich rodaków uderzasz!?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejny już raz dajesz publicznie wyraz dla swej pogardy wobec Polaków.

Publicznie więc spytam - jakiej narodowości jesteś, że tak bezpardonowo w moich rodaków uderzasz!?

Musi Żydem jakimś. co to macę miesi z krwią niewinnych niemowląt. Weź się lecz człowieku. 

 

 

 

Przypomnę ci punkt regulaminu Jerkbait.pl

1. Chcemy aby jerkbait.pl był miejscem kulturalnej wymiany poglądów – szanuj swoich rozmówców i traktuj ich tak, jakbyś chciał żeby Ciebie traktowano.

Edited by milupa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaś z tymi rodakami którzy za granicą łamią prawo, śpią na ławkach i cuchną, nie poczuwam się do jakiejkolwiek paraleli. Stąd i ton pogardliwy.

Pomijając że w poście chodziło o mięsiarstwo a nie o narodowość. Czego zdaje się nie zrozumiałeś.

Edited by skippi66

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jestem Polakiem ale czasem się tego wstydzę. Po prostu nigdzie na świecie nas nie lubią. Coś w tym musi być...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się nie wstydzę. Zaś ich pełne politowania albo wyższości spojrzenia, kiedy dowiadują się ktom zacz, mam głęboko w de. Kilka lat temu, pewien Holender był mocno zdziwiony na widok komórki w mojej ręce. Wot, durak... Bez pojęcia o świecie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie że Polaczki. To zasraństwo dziedziczy się w genach. Innymi słowy jest to niebezpieczna choroba przenoszona drogą płciową. Kastrować chemicznie mięsiarzy dla dobra ryb i przyszłych pokoleń.

Aż mną zatrzęsło............

Zastanawiałem się im Ty do cholery jesteś ? Nawiedzony jakichś czy co !!!!!!!

Nie można tak pisać o innych , z taka ilością nienawiści .

Edited by staszek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aż mną zatrzęsło............

Zastanawiałem się im Ty do cholery jesteś ? Nawiedzony jakichś czy co !!!!!!!

Nie można tak pisać o innych , z taka ilością nienawiści .

Skkipi może, on jest ponad to wszystko  :P . 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aż mną zatrzęsło............

Zastanawiałem się im Ty do cholery jesteś ? Nawiedzony jakichś czy co !!!!!!!

Nie można tak pisać o innych , z taka ilością nienawiści .

 

Sadze ze kolega skippi66 troche sie zapedził , jesli jednak nie i to sa jego poglady w zyciu codziennym to cos tu z nim nie halo,widze ze z niego taki "mały despota".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem Polakiem ale czasem się tego wstydzę. Po prostu nigdzie na świecie nas nie lubią. Coś w tym musi być...

Krzywdzące,niesłuszne uogólnienie Kolego @kotwitz

 

Temat niestety dryfuje w kierunku kłódki,a szkoda.

kardi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda, bo nikt poza pewnym fundamentalistą prowadzącym swój jihad nie przekonuje na siłę o wyższości swoich racji. Tylko czekać, aż nad wodą pojawią się pierwsze ofiary śmiertelne a sklepy rybne zaczną wylatywać w powietrze. Strach sie odezwać.

Edited by Person

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pewnie że Polaczki. To zasraństwo dziedziczy się w genach. Innymi słowy jest to niebezpieczna choroba przenoszona drogą płciową. Kastrować chemicznie mięsiarzy dla dobra ryb i przyszłych pokoleń.

 

Michał - przeginasz i tyle. Napisałeś co napisałeś i żadne tłumaczenia, ani dodatkowe interpretacje tego nie zmienią. Niech Cię nie dziwi oburzenie Kolegów. "To zasraństwo dziedziczy się w genach" - co to kur.....  znaczy ????? Jakieś polskie kompleksy z Ciebie wyłażą ?

Lubię Cię i mam ogromna tolerancję dla Twoich forumowych prowokacji, ale teraz uważam, że po prostu powinieneś przeprosić tych, którzy poczuli się dotknięci - ja do nich należę.

 

Robert.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Michał - przeginasz i tyle. Napisałeś co napisałeś i żadne tłumaczenia, ani dodatkowe interpretacje tego nie zmienią. Niech Cię nie dziwi oburzenie Kolegów. "To zasraństwo dziedziczy się w genach" - co to kur.....  znaczy ????? Jakieś polskie kompleksy z Ciebie wyłażą ?

Lubię Cię i mam ogromna tolerancję dla Twoich forumowych prowokacji, ale teraz uważam, że po prostu powinieneś przeprosić tych, którzy poczuli się dotknięci - ja do nich należę.

 

Robert.

Skoro tak - przepraszam. Może faktycznie przegiąłem. Nie będę tłumaczył. 

Edited by skippi66

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma się co nakręcać nazwaniami , choć jednak uważam , że trzeba się nimi posługiwać umiejętnie , nie popadając w poczucie niższości czy kompleksy , które wcale nie są tak dalekie od polactwa , a może nawet są jego główną składową  :) Bo polactwo nie jest tylko nasza krajową właściwością , duzo bardziej jest cechą internacjonalistyczną , a bez wątpienia takim samym "polactwem" chowu europejskiego są Anglicy na występach u nas , czy Niemcy na wyjeździe do Norwegii albo Ibizę :)

Lumpenproletariat niejedno ma imię ..

Ale oczywista , zupełnie bezdyskusyjna pozostaje analogia z powyższym terminem , w odniesieniu do poziomu naszego krajowego wędkarstwa . tak rozpaczliwie niewiele wystaje ponad przeciętny poziom związkowego członka , wychowanego na wędkarskich świerszczykach . Dla statystycznego członka  no kill to plugawy , intelektualny terror :D :D Jestem więc terrorystą ..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda, bo nikt poza pewnym fundamentalistą prowadzącym swój jihad nie przekonuje na siłę o wyższości swoich racji. Tylko czekać, aż nad wodą pojawią się pierwsze ofiary śmiertelne a sklepy rybne zaczną wylatywać w powietrze. Strach sie odezwać.

Nad wode tylko z kamizelka C&R bo w innym wypadku snajper Cie zdejmie .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem Polakiem ale czasem się tego wstydzę. Po prostu nigdzie na świecie nas nie lubią. Coś w tym musi być...

 

Jestem Polakiem i nigdy się tego nie wstydzę. Nie wiem gdzie bywałeś na świecie, ale ja prawidłowości w powszechnym "nielubieniu" nas nie dostrzegam. Inną zupełnie sprawą jest, że nie solidaryzuje się wyłącznie ze względów narodowościowych z "buractwem", które nasi rodacy potrafią zademostrować, które niekiedy łatwiej im przychodzi na obcym terenie. Ciekaw jestem czy przeciętnego Anglika też tak łatwo wpędzić w narodowe kompleksy z powodu zachowań ich rodaków choćby w ramach "zwiedzania Krakowa", czy kwitnącego latami stadionowego zezwierzęcenia. Przypominam, że owa "stadionowa moda" nie jest rodzimym pomysłem, ale została zaimportowana, między innymi Wielkiej Brytanii i Holandii. To, że się z tym uporano nie wynika z wyższości genów niderladzkich czy anglosaskich lecz skuteczności w egzekwowaniu prawa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skkipi może, on jest ponad to wszystko  :P . 

Po tym wątku doskonale widać, że są wśród nas "nadludzie".. są ponad nami, bo siedzą na drzewach - taki wyższy stopień rozwoju. ;)

Ja tam wolę twardo stąpać po ziemi..co najwyżej się potknę, a upadek z drzewa może być bolesny :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Inną zupełnie sprawą jest, że nie solidaryzuje się wyłącznie ze względów narodowościowych z "buractwem", które nasi rodacy potrafią zademostrować, które niekiedy łatwiej im przychodzi na obcym terenie. 

Oj potrafią  :wacko: czasami bywało że wstyd odezwać się po polsku co by człowieka nie wzięto za takiego samego chama.

Ale wracając do tematu wątku: doliczyłem się 3 czy 4 osób? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

 polskie kompleksy z Ciebie wyłażą ?

 

 

Robert.

Nie wyłażą ze mnie absolutnie żadne polskie kompleksy. W moim, jak się okazuje, niefortunnym poście w żaden sposób nie chodziło o narodowość, ale miałem nie tłumaczyć tylko przeprosić.

Niemniej skoro już jesteśmy przy narodowości....

Widziałem skandaliczne zachowania pijanych Anglików, całonocne, głośne imprezy Niemców, kończące się wizytą policji i mandatami, Belgów rzygających i lejących w biały dzień na ruchliwej ulicy. Tak zachowujących się Polaków nie widziałem nigdy. Dlaczego zatem to nas nie lubią, jak pisze Kotwitz? Bo ma dużo racji.

Przykłady będą żeglarskie.

1. Porty jachtowe ( mariny ) bywają bardzo zatłoczone. Jeśli nie można cumować bezpośredni do pomostu, cumujemy burta do innego jachtu. Oczywiście wypada się najpierw zapytać. Wielokrotnie spotkałem się z odmową, która nie powinna mieć miejsca, bo odmawiać nie wypada. Chwilę potem do tej samej łódki cumował ktoś inny, Niemiec, Szwed, Francuz...

2. Ranne wyjście z Helgolandu. W morze wychodzą praktycznie wszyscy, kilkadziesiąt jachtów, żeby zabrać się z przypływem w stronę lądu. Przed portem pływa niemiecka policja. Pilnują. Kiedy tylko zobaczyli polski jacht, natychmiast podpłynęli, weszli na pokład i zaczęli kontrolę. Oczywiście wolno im, choć obywateli Unii nie powinno się zaczepiać bez powodu. Na moje pytanie dlaczego tylko nas, głupie uśmiechy i marne tłumaczenia.

3. Płynę dookoła Rugii, w zasięgu wzroku kilkanaście jachtów. Pod brzegiem kręci się duży, niemiecki coastguard. Spuszczają ponton i płyną do nas. Wchodzą na pokład i wypełniamy tasiemcowe deklaracje. Oczywiście są bardzo mili ale znowu na moje pytanie dlaczego tylko nas, głupie uśmiechy. W końcu jeden nie wytrzymuje: bo jesteście z Polski.

Nawet to że dał mi się pobawić swoim Sig Sauerem ( wyjął magazynek ) nie zaciera złego wrażenia.

 

Podobnych przykładów miałbym jeszcze wiele. Więc może Kotwitz miał rację?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale co by nie mówić, dyskusja się polaryzuje. Wyraźnie widać kto jest za a kto przeciw. Nawet po hojnie rozdzielanych lajkach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale co by nie mówić, dyskusja się polaryzuje. Wyraźnie widać kto jest za a kto przeciw. Nawet po hojnie rozdzielanych lajkach.

Ale za i przeciw C&R czy za i przeciw plucia jadem?

Cóż, gdy wzrok szwankuje, widać tylko koniec własnego.

Nosa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Skoro tak - przepraszam. Może faktycznie przegiąłem. Nie będę tłumaczył. 

 

:) Przyjęte i dla mnie to koniec tematu o narodowych przywarach. Ufff.... ulżyło mi bo Cię lubię. 

 

 

Ale wracając do tematu wątku: doliczyłem się 3 czy 4 osób? 

 

A mnie liczyłeś ? Deklaruję się jako "nokillowiec", w 2014 r., mimo, że już z 10 razy na rybach, przestrzegam (choć z drugiej strony mam kiepskie wyniki), no ale ten szczupak z 2013 r. (jedyna ryba w tamtym sezonie) był zabity przeze mnie chyba jakoś we wrześniu, a może wcześniej (nie pamiętam dokładnie). Jeszcze jedno, żeby wyjaśnić dokładnie moją postawę - zadadę "no kill" czy C&R odnoszę do łowisk PZW, ewentualnie otwartych zagranicznych, bo na zamkniętym łowisku prywatnym, z którego mam szczęście korzystać, bywa, że zabiorę drapieżnika. Nie wiem czy takie zachowanie mieści się Waszym zdaniem w C&R, bądź "no kill", ale chyba z drugiej strony tak, skoro to łowisko całkowicie wyłączone z wędkarskiego i rybackiego obiegu, zasilane co pewien czas rybami z profesjonalnych hodowli, za które właściciel - mój przyjaciel płaci spore pieniądze. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...